12. 10. 2020 – WSPOMNIENIE BŁ. JANA BEYZYMA

Sto osiem lat temu, 2 października 1912 roku, w dniu, kiedy w liturgii Kościół wspomina świętych Aniołów Stróżów, zmarł na Madagaskarze, w małej izdebce biednej chaty, obok wybudowanego przez siebie „pałacu” dla swych ubogich i chorych na trąd „czarnych piskląt”, Ojciec Jan Beyzym SJ, człowiek wielkiego ducha i gorącego serca. Był najstarszy z pięciorga dzieci […]

NAGRODZONE PRACE. TRZECIE MIEJSCA

ANGELIKA HOŁUBEK Szkoła Podstawowa nr 2 w zespole Szkolno-Przedszkolnym nr 5 w Katowicach 001a002a003a ANTONI ZAKRZEWSKI V klasa Szkoły Podstawowej nr 50 w Krakowie “Błogosławiony Jan Beyzym – apostoł szerzący miłosierdzie wśród malgaskich trędowatych” Beyzym_1aBeyzym_2aBeyzym_3a JAKUB PASIONEK i MACIEJ MARSZAŁEK Klasa VIIIa, Szkoła Podstawowa im. Stanisława Kostki w Krzyszkowicach “Święty lekarz z Madagaskaru” Sp Krzyszkowice […]

ŚWIĘTOWANIE W MARANIE

12 października to dla Marany wyjątkowe święto. Jest to bowiem dzień, kiedy w liturgii wspominamy bł. Jana Beyzyma, który przez ponad 13 lat służył na Madagaskarze chorym na trąd – najbiedniejszym z biednych, odrzuconym przez wszystkich, pozbawionym ludzkiej godności, zepchniętym na społeczny margines. To właśnie on, przed ponad stu laty, wybudował w Maranie szpital, który […]

BY GODNIE ZASTĄPIĆ WIELKIEGO RODAKA

Na Madagaskar przyjechałem w 1987 roku. Pracowałem w różnych miejscach i pełniłem różne funkcje. Byłem proboszczem w Ambositra, kapelanem szpitala uniwersyteckiego w stolicy kraju – Antananarivo, pomocnikiem proboszcza w Anjozorobe, ministrem i ekonomem we wspólnocie jezuitów i w szkole św. Michała w Antananarivo. Jak policzyłem, najwięcej jednak czasu spędziłem w Fianarantsoa. Po raz pierwszy trafiłem […]

JANA BEYZYMA SJ MIŁOŚĆ DO OJCZYZNY

Jedna z bolesnych „trzaseczek Krzyża Pańskiego” była dla Ojca Beyzyma tęsknota za opuszczonym dobrowolnie krajem ojczystym, za konwiktem chyrowskim, za Krakowem i jego dwoma Karmelami. Samotny Polak na Madagaskarze, wsród obcych, tęsknił za polską mową i pocieszał się listami, które niekiedy wydłużały się, bo ich autor chciał choć tak „nagadać się po polsku”. „Kontent jestem, […]